Art. 148 Kodeksu pracy - limit 8 godzin i zasady dla grafiku

25 sierpnia 2026

Budzik pokazuje prawie dwunastą, a obok leży laptop i przybory piśmiennicze. Czas na pracę, zgodnie z art. 148 KP.

Spis treści

Art. 148 Kodeksu pracy wprowadza ważne ograniczenie czasu pracy dla trzech grup pracowników: osób pracujących w warunkach z przekroczeniem dopuszczalnych stężeń lub natężeń czynników szkodliwych, kobiet w ciąży oraz pracowników opiekujących się dzieckiem do 4. roku życia. W praktyce to przepis, który chroni zdrowie, bezpieczeństwo i życie rodzinne, ale jednocześnie wymaga od pracodawcy bardzo precyzyjnego planowania grafików i dokumentacji. Nie mylę go z art. 1481 o sile wyższej; tutaj chodzi o ograniczenie czasu pracy w określonych systemach i o szczególną ochronę wybranych grup pracowników.

Najważniejsze zasady działają tu prosto, ale nie dla wszystkich tak samo

  • Przepis dotyczy systemów wydłużonej doby pracy, a więc głównie równoważnego czasu pracy, ruchu ciągłego, skróconego tygodnia i pracy weekendowej.
  • Dla pracowników narażonych na szkodliwe czynniki i dla kobiet w ciąży limit 8 godzin ma charakter bezwzględny.
  • Pracownik opiekujący się dzieckiem do 4 lat może pracować dłużej niż 8 godzin tylko za zgodą.
  • Jeżeli grafik musiał zostać skrócony z powodu tego przepisu, pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia za niewypracowany czas.
  • Najczęstszy błąd pracodawców to planowanie grafiku przed sprawdzeniem, czy pracownik podlega ochronie.

Grafik pracy z polami na wpisanie danych, przypominający tabelę do rozliczeń, może być powiązany z art. 148 kp.

Co dokładnie ogranicza ten przepis

Najkrócej: chodzi o sytuacje, w których normalny grafik mógłby przekroczyć 8 godzin na dobę, ale ustawodawca uznał, że dla części pracowników byłoby to zbyt ryzykowne albo po prostu nie do pogodzenia z ochroną rodziny. W praktyce ten przepis „przebija” bardziej elastyczne systemy czasu pracy i zatrzymuje planowanie na poziomie 8 godzin tam, gdzie występuje szczególna ochrona.

To ważne rozróżnienie, bo w podstawowym systemie czasu pracy i tak zwykle pracuje się 8 godzin na dobę. Sens tego przepisu ujawnia się głównie tam, gdzie pracodawca korzysta z systemów pozwalających na dłuższe dniówki. Właśnie dlatego art. 148 Kodeksu pracy trzeba czytać razem z przepisami o systemach czasu pracy, a nie w oderwaniu od organizacji zakładu.

W jednej z praktycznych interpretacji PIP z 2026 r. podkreślono, że chodzi o systemy, w których możliwe jest wydłużenie dobowego wymiaru czasu pracy, czyli przede wszystkim o system równoważny, ruch ciągły, skrócony tydzień pracy oraz pracę weekendową. To praktyczny punkt wyjścia: zanim zaplanujesz zmianę, sprawdzasz nie tylko wymiar etatu, ale też sam system pracy.

Ten punkt jest punktem ciężkości całego tematu, bo od niego zależy, czy w ogóle można mówić o zgodnym z prawem grafiku. Dalej trzeba już ustalić, kto dokładnie podlega ochronie i czy zgoda pracownika ma tu jakiekolwiek znaczenie.

Kogo obejmuje ochrona i kiedy zgoda ma znaczenie

Przepis obejmuje trzy grupy, ale każda z nich jest chroniona trochę inaczej. W praktyce nie wolno traktować ich identycznie, bo skutki prawne są różne. Najprościej pokazuje to zestawienie:

Grupa Czy można planować więcej niż 8 godzin Co to oznacza dla pracodawcy
Pracownicy na stanowiskach z przekroczeniami dopuszczalnych stężeń lub natężeń czynników szkodliwych Nie Grafik trzeba ułożyć tak, aby dobowy czas pracy nie przekroczył 8 godzin
Pracownice w ciąży Nie Ochrona działa bezwarunkowo, więc nie ma tu pola do „zgody na dłuższą zmianę”
Pracownicy opiekujący się dzieckiem do 4. roku życia Tak, ale tylko za zgodą Bez wyraźnej zgody trzeba planować maksymalnie 8 godzin na dobę

To rozróżnienie jest kluczowe. W przypadku kobiet w ciąży i pracowników narażonych na szkodliwe czynniki limit 8 godzin działa jak twarda bariera. Zgoda pracownika nie znosi ochrony. Inaczej jest przy rodzicu lub opiekunie dziecka do 4 lat: tutaj brak zgody oznacza obowiązek skrócenia grafiku, ale sama zgoda otwiera możliwość pracy w systemie z dłuższą dniówką.

W praktyce najwięcej wątpliwości budzi właśnie rodzic małego dziecka. PIP zwraca uwagę, że jeśli oboje rodzice są zatrudnieni, z uprawnienia może korzystać tylko jedno z nich, a pracodawca może poprosić o oświadczenie. Taki dokument warto potraktować serio, bo potem ma znaczenie przy układaniu harmonogramów i przy kontroli dokumentacji. To prowadzi nas do pytania, jak ten przepis działa przy realnym planowaniu pracy.

Jak przełożyć ograniczenie na grafik i organizację pracy

Tu nie ma miejsca na improwizację. Jeżeli pracownik mieści się w grupie chronionej, pracodawca powinien najpierw ustalić, czy dana osoba w ogóle może być wpisywana do grafików z wydłużoną dniówką, a dopiero potem budować harmonogram. Odwrócenie tej kolejności zwykle kończy się poprawkami, dodatkowymi kosztami albo sporem o nadgodziny.

Najbardziej praktyczne podejście wygląda tak:

  1. Sprawdź, w jakim systemie czasu pracy pracuje dana osoba.
  2. Ustal, czy stanowisko wiąże się z czynnikami szkodliwymi w rozumieniu badań i pomiarów BHP.
  3. Zweryfikuj, czy pracownica jest w ciąży albo czy pracownik opiekuje się dzieckiem do 4 lat.
  4. Jeśli chodzi o rodzica małego dziecka, odbierz i zarchiwizuj zgodę albo oświadczenie o korzystaniu z uprawnienia.
  5. Dopiero potem układaj harmonogram, tak aby nie przekroczyć dobowego limitu albo nie wejść w obszar niedozwolony.

Przy systemach równoważnych to szczególnie ważne, bo tam jeden błąd w grafiku potrafi „rozjechać” cały okres rozliczeniowy. Jeśli ktoś ma zaplanowaną 12-godzinną zmianę, a nagle okazuje się, że podlega ochronie z tego przepisu, pracodawca musi zmienić plan pracy. Nie można udawać, że problem rozwiąże się sam, bo czas pracy nie przestaje istnieć tylko dlatego, że jest niewygodny organizacyjnie.

W warunkach szkodliwych dodatkowo dochodzi temat BHP. Pojęcie najwyższych dopuszczalnych stężeń i natężeń to po prostu techniczny próg, po którego przekroczeniu pracodawca nie powinien opierać organizacji pracy na długich dniówkach. W praktyce oznacza to potrzebę aktualnych pomiarów środowiska pracy i spójności między BHP a grafikami. Ta część często jest niedoszacowana, a właśnie tutaj rodzą się najdroższe błędy.

Co z wynagrodzeniem, nadgodzinami i dokumentacją

Jeżeli z powodu tego przepisu trzeba skrócić pracownikowi czas pracy, nie wolno robić z tego jego problemu finansowego. Ustawa wprost stanowi, że pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia za czas nieprzepracowany w związku ze zmniejszeniem wymiaru czasu pracy. To ważne, bo nie chodzi o urlop ani o nieobecność z winy pracownika, tylko o ustawowe ograniczenie po stronie pracodawcy.

Warto też rozdzielić dwie rzeczy: przepisy o nadgodzinach i ten konkretny limit. Nadgodziny nie są tu naturalnym obejściem. Jeśli praca miałaby wyjść ponad chroniony limit, to zazwyczaj problemem jest sam grafik, a nie brak dodatkowej zapłaty. PIP przypomina przy tym ogólną zasadę, że praca ponad normy i ponad przedłużony dobowy wymiar czasu pracy jest pracą w godzinach nadliczbowych, a dla części pracowników jest zakazana.

Z perspektywy dokumentów pracowniczych znaczenie ma też to, co zostaje po decyzji kadrowej. Zgoda pracownika opiekującego się dzieckiem do 4 lat na pracę w systemie z wydłużonym dobowym wymiarem czasu pracy powinna trafić do dokumentacji czasu pracy. To nie jest detal administracyjny, tylko dowód, że pracodawca miał podstawę do ułożenia takiego, a nie innego grafiku.

Jeśli mam wskazać jeden praktyczny wniosek, to taki: przy tym przepisie nie wystarczy dobra wola ani ustne uzgodnienie. Potrzebna jest spójność między systemem czasu pracy, grafikiem, oświadczeniem pracownika i ewidencją czasu pracy. Dopiero wtedy da się mówić o bezpiecznym stosowaniu regulacji, a nie o gaszeniu pożarów po fakcie.

Gdzie pracodawcy najczęściej popełniają błędy

Najczęstszy błąd to założenie, że skoro pracownik się zgadza, to można wszystko. To nieprawda, bo zgoda działa tylko w jednej z trzech grup i tylko w określonym zakresie. Drugi częsty problem to mylenie ochrony związanej z rodzicielstwem z innymi uprawnieniami, na przykład z urlopami albo zwolnieniami od pracy. Każde z tych praw ma własną podstawę i własne skutki.

W praktyce widzę też trzy techniczne potknięcia:

  • planowanie grafiku bez sprawdzenia, czy dana zmiana mieści się w systemie czasu pracy objętym art. 148;
  • brak pisemnej zgody lub brak jej przechowywania w dokumentacji czasu pracy;
  • zbyt późna reakcja na zmianę statusu pracownika, na przykład po poinformowaniu o ciąży albo po złożeniu oświadczenia o opiece nad dzieckiem.

Równie groźne jest błędne założenie, że jeśli limit został przekroczony tylko raz, to nic się nie stanie. Przy przepisach ochronnych jeden błąd może oznaczać konieczność korekty grafiku, ewidencji i wynagrodzenia. To właśnie dlatego sprawy kadrowe warto zamykać zanim wejdą do obiegu, a nie dopiero po kontroli albo skardze pracownika.

Ten praktyczny porządek rzeczy prowadzi do ostatniego pytania: co warto sprawdzić od razu, żeby nie wracać do tematu po kilku tygodniach?

Co warto sprawdzić od razu, żeby nie wracać do tematu po korekcie grafiku

Gdy analizuję taki przypadek, zaczynam od czterech dokumentów i jednej rozmowy. Sprawdzam system czasu pracy, bieżący grafik, ewidencję czasu pracy oraz to, czy w aktach są potrzebne oświadczenia albo zgody. Dopiero potem rozmawiam o tym, czy dana osoba może pracować dłużej niż 8 godzin, czy trzeba zmienić plan, a może wystarczy skorygować jeden okres rozliczeniowy.

Jeżeli temat dotyczy rodzica małego dziecka, szczególnie ważne jest ustalenie, czy pracownik chce korzystać z ochrony i czy oboje rodzice są zatrudnieni. Jeśli chodzi o pracownicę w ciąży, sprawa jest prostsza, ale też bardziej rygorystyczna: tu nie ma pola do negocjacji. Przy czynnikach szkodliwych najważniejsze stają się z kolei dane BHP i organizacja stanowiska pracy.

Właśnie dlatego ten przepis jest jednocześnie prosty i wymagający. Prosty, bo stawia jasny limit. Wymagający, bo zmusza pracodawcę do wcześniejszego planowania, a pracownikowi daje realną ochronę, której nie da się zastąpić samą deklaracją dobrej współpracy. Jeśli ktoś ma ten przepis wdrożyć poprawnie, powinien patrzeć na niego nie jak na pojedynczy zapis, tylko jak na element całego systemu ochrony czasu pracy i zdrowia.

Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Materiał został opracowany przy wsparciu nowoczesnych narzędzi analitycznych i językowych (AI). Przed podjęciem decyzji skonsultuj się z ekspertem.

FAQ - Najczęstsze pytania

Przepis ma znaczenie przede wszystkim tam, gdzie system pozwalałby na wydłużenie dobowej pracy ponad 8 godzin. Dotyczy więc głównie systemu równoważnego, ruchu ciągłego, skróconego tygodnia pracy i pracy weekendowej.

Nie. W przypadku pracowników na stanowiskach z przekroczeniami dopuszczalnych stężeń lub natężeń czynników szkodliwych oraz kobiet w ciąży limit 8 godzin jest bezwzględny. Zgoda ma znaczenie tylko przy pracowniku opiekującym się dzieckiem do 4. roku życia, który może pracować dłużej niż 8 godzin wyłącznie za zgodą.

Jeżeli oboje rodzice są zatrudnieni, z uprawnienia może korzystać tylko jedno z nich, a pracodawca może poprosić o oświadczenie. Zgoda na pracę w systemie z wydłużonym dobowym wymiarem czasu pracy powinna trafić do dokumentacji czasu pracy.

Nie. Jeżeli grafik trzeba skrócić z powodu tego przepisu, pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia za niewypracowany czas. To nie jest urlop ani nieobecność z winy pracownika, tylko skutek ustawowego ograniczenia po stronie pracodawcy.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

czas pracy grafik ciąża bhp nadgodziny

Udostępnij artykuł

Paweł Szewczyk

Paweł Szewczyk

Nazywam się Paweł Szewczyk i od dziewięciu lat zajmuję się tematyką dokumentów. Moje zainteresowanie tym obszarem zaczęło się od chęci zrozumienia, jak ważne są odpowiednie dokumenty w codziennym życiu oraz jak mogą one wpływać na nasze sprawy prawne i osobiste. Lubię tłumaczyć zawiłości związane z różnymi rodzajami dokumentów, aby pomóc innym w ich zrozumieniu i prawidłowym wykorzystaniu. W swojej pracy staram się zawsze dokładnie sprawdzać źródła oraz porównywać informacje, aby dostarczać rzetelne i aktualne treści. Zdaję sobie sprawę, że wiele osób może czuć się zagubionych w gąszczu przepisów i formalności, dlatego moim celem jest uprościć te trudne tematy i przedstawić je w przystępny sposób. Chcę, aby każdy mógł znaleźć w moich tekstach przydatne, zrozumiałe informacje, które pomogą mu w codziennych wyzwaniach związanych z dokumentacją.

Napisz komentarz

Komentarze

1
JA

JaninaDreams

no wgl to serio przydatne info bo nwm ile razy juz sie zastanawialam jak to jest z tymi godzinami i czemu czasem ludzie pracuja dluzej a czasem nie 😅 szczegolnie z tymi ciezarnymi albo jak ktos ma male dziecko to wazne ze sa jakies zasady bo przeciez nikt nie chce zeby sie ktos przemeczal czy cos nie? i ten blad pracodawcow z planowaniem grafiku przed sprawdzeniem to w sumie takie typowe mi sie wydaje bo nikt nie mysli o takich szczegolach a potem sa problemy 🙄 dzieki za to!